Jako wielki fan muzyki lubię mieć ją zawsze przy sobie. Dlatego też z uwagą śledziłem wszelkie informacje na temat umieszczenia muzyki w chmurze poprzez Google. Jakiś czas temu powstała wersja Beta Google Music – niestety wersja beta dostępna jest tylko dla Stanów Zjednoczonych jeżeli jednak otrzymacie zaproszenie to wasza lokalizacja nie ma żadnego znaczenia. By skorzystać z serwisu można użyć konta Google lecz nie ma takiego obowiązku. Jakieś trzy tygodnie temu udało mi się załatwić zaproszenie (podziękowania dla Łukasza Wróbla).

Music Manager
Music Manager

Po przyjęciu zaproszenia, zarejestrowaniu konta na stronie wybieramy kategorie muzyczne które nas interesują ( z tych kategorii pobrana zostanie darmowa muzyka – niestety jej jej bardzo niewiele). Kolejny krok to pobranie Music Managera, prześle do chmury muzykę ze wskazanego katalogu na dysku. Niestety Google uploaduje strasznie powoli (niezależnie od ustawienia prędkości) w dodatku jak wynika z moich obserwacji kilka albumów na raz losowo wybierając z nich piosenki. Do chmury możemy wgrywać muzykę w formatach: MP3, AAC, WMA oraz FLAC.

Na duży plus jest interfejs zarówno strony jak i Music Managera jest bardzo prosty i intuicyjny. Muzyka podzielona na kilka kategorii, dostęp po wykonawcach, albumach czy tagach.

Niestety po kilku dniach testów, wiem już że mamy do dyspozycji wczesną wersje beta. Gdyż po przesłaniu muzyki do chmury jej podział się sypie zarówno po tagach, wykonawcach czy albumach. Wgrałem sobie album U2 – No Line On the Horizon i pod nazwą albumu pokazuje mi 6 piosenek a pod U2 pokazuje wszystkie 11 z całego albumu. Kolejny minus to przeszukiwanie muzyki i tworzenie nowych playlist, które jest mocno utrudnione.

Ogólnie w chwili obecnej mogę śmiało powiedzieć, że Google Music to półprodukt – bardzo wczesna beta. Wierzę jednak, że już niebawem rozwinie się do pełnowartościowego produktu.

Nie mogę się doczekać możliwości kupowania muzyki z poziomu aplikacji (obecnie Google odsyła do sklepu w którym można kupić muzykę, pobrać i dopiero wgrać do chmury) no i mamy limit 20 000 piosenek ale obstawiam, że to tylko ze względu, na wersję beta.

W chwili obecnej posiadam dwa zaproszenia, chętnych proszę o wpisanie się w komentarzach. Kto pierwszy ten lepszy 😉

24 Thoughts to “Google Music – pierwsze wrażenia i zaproszenia”

  1. Czy ja także mógłbym prosić o zaproszenie, jeżeli będzie taka możliwość? Czy osoby zaproszone przez Ciebie także mogą wysyłać zaproszenia? Od miesięcy staram się tam dostać, a tu taka okazja przeleciała mi przed nosem.

  2. Gdyby była taka możliwość to ja również poproszę zaproszenie. Nie mogę się doczekać Google Music 🙂

  3. witam, prosił bym o zaproszenie do Google Music 😛 ciekawy jestem tej muzyki w chmurze 🙂

  4. Dzieki Bartoszu! Niestety, GMusic chyba zamkął betę wyłącznie dla USA i nie wpuszcza mimo zaproszeń (Komuś się udało w ostatnim czasie?). Szkoda. Trzeba będzie poczekać. Może z jakimś VPN jeszcze spróbuje.

Leave a Reply